środa, 9 lipca 2014

ZIEMIA, NIEBIESKA PLANETA - PORADY DLA RODZICÓW I WIERSZE DLA DZIECI

Kochani, dziś kontynuujemy temat związany z Ziemią jako niebieską planetą. 
Wczorajszy wpis miał na celu usystematyzowanie wiedzy dorosłych na temat oceanów i mórz - wszystko podane w pigułce. Zainteresowanych tym postem odsyłam TUTAJ

Dziś kilka słów o tym jak tym tematem zainteresować dzieci. Nie będziemy im serwować danych liczbowych, procentów i fachowego słownictwa.
Naszym zadaniem jest zainteresować dziecko tematem w sposób jak najbardziej dla niego przystosowany. Od czego zacząć? 
Myślę, że obok lalek, misiów, samochodzików powinno się znaleźć miejsce na globus.  Producenci oferują najróżniejsze modele. Są globusy z pozytywkami dla najmłodszych, z rysunkami zwierząt (pokazują jakie zwierzęta możemy spotkać na danych kontynentach), podświetlane, globusy - piłki itp.

Pamiętam swój pierwszy globus. Miałam chyba ze 4 lata jak go dostałam. Potem mama uruchomiła wszelkie znajomości i kupiła globus podświetlany. To był dopiero rarytas :)

W czasach, kiedy świat wydaje się taki mały i dla każdego dostępny, od najmłodszych lat możemy dziecko z tym światem oswajać.
Jak duże braki mają dzieci w tej kwestii, widzę na lekcji, gdy omawiam lekturę "W pustyni i w puszczy". Dwunastolatkowie z otwartymi buziami patrzą na mapę i słuchają mojej opowieści o budowie Kanału Sueskiego - jest wtedy mnóstwo pytań i wątpliwości, co oczywiście bardzo mnie cieszy, bo oznacza, że zainteresowałam ich tematem :)
Kilka lat temu na teście gimnazjalnym pojawiło się pytanie związane z mapą Europy. Gimnazjaliści mieli zaznaczyć na mapie kilka państw. I co się okazało? Kilkanaście procent gimnazjalistów nie wiedziało, gdzie znajduje się Hiszpania. Wstyd, prawda? Ktoś powie, po co mają wiedzieć, przecież są atlasy, mapy w telefonie itp. Zgadza się, ale moim zdaniem elementarną wiedzę na temat otaczającego nas świata powinien mieć każdy absolwent gimnazjum.

Tak więc drodzy Rodzice I Nauczyciele, zadbajcie o to, aby Wasze dzieci przyswajały sobie tę wiedzę od najmłodszych lat. 
Świetnym rozwiązaniem są mapy - podkładki na biurko. Pozwalają na wzrokowe oswojenie się z mapą i wywołują taką naturalną chęć poznawania świata. 
W księgarniach jest bardzo dużo publikacji dla dzieci podejmujących ten temat, np. "Mój pierwszy atlas świata". Są puzzle płaskie, przestrzenne, gry ... Do wyboru do koloru. 

Dla bardziej cierpliwych mam propozycję samodzielnego wykonania puzzli przedstawiających globus. Wystarczy wydrukować zdjęcie , samodzielnie pociąć i puzzle gotowe. To samo możemy uczynić z mapą świata.




Zabawę w układanie puzzli czy oglądanie mapy możemy urozmaicić wierszem.  Znalazłam dwa takie utwory, które wpisują się w tematykę dzisiejszego posta.


Maria Terlikowska
Morze, morze ...

To globus,
Już widać z samego wyglądu,
że więcej na Ziemi jest morza niż lądu.
I właśnie dlatego,
że tyle jest mórz -
po morzach musimy żeglować - i już!
Kto zechciałby Ziemię objechać po lądzie,
gdy wsiądzie w Warszawie - 
nad morzem wysiądzie.
Podrapie się w głowę, popatrzy na morze -
i wróci do domu w fatalnym humorze.
A morzem - i owszem!
A morzem - najłatwiej:
na statku,
na jachcie,
a nawet na tratwie!
Na północ,
południe,
na zachód i wschód.
Więc trzeba żeglować.
To proste jak drut, 
że Ziemia jest kulą,
więc z tego powodu - 
kto płynie na zachód, 
powraca ze wschodu.
Nie zdziwi się wcale.
Najwyżej zawoła:
"Jak miło jest Ziemię opłynąć dokoła!"
A morze kołysze jak wielka kołyska,
nie pyta, czy droga daleka czy bliska.
Podnosi się fala i fala opada.
I niesie, jak niegdyś żeglarza Sindbada:
na lądy dalekie,
na wyspy szczęśliwe,
po wonny cynamon,
po złotą oliwę,
po węgiel,
bawełnę dla tkalni
i rudę dla hut - 
Na północ, południe,
na zachód i wschód. 


Włodzimierz Ścisłowski
Morska kłótnia

Raz w atlasie szkolnym spór wybuchł zażarty,
aż frunęły w górę kolorowe karty!
Zahuczały sztormy, wicher zadął butnie -
wszystkie naraz morza rozpoczęły kłótnię!
Rzekło Morze Czarne: Ja z urody słynę!
Nie ma to jak w Warnie letni wypoczynek!
Na to Morze Białe: Być może, być może,
lecz co jest piękniejsze niż polarne zorze?
Tu Morze Czerwone wzburzyło swe fale:
Gdzież są takie barwne gąbki i korale?
Morze Żółte na to: Kolor mój świat zdobi!
Wody me unoszą smukłych dżonek dzioby!
Szepnął szary Bałtyk: Może się narażę,
lecz twierdzę, że ja mam najładniejsze plaże!
Kolorowe morza nie kończyły sporu,
sprzeczka - jak to mówią - nabrała kolorów!
Aby nie dopuścić do otwartej wojny,
wmieszał się do kłótni Ocean Spokojny!
Uspokoił wkrótce kolorowe morza
i spytał na koniec, o co spór rozgorzał?
Spójrzcie w atlas - dodał - a wnet się dowiecie,
że w nim morza są niebieskie przecież!

Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z moich rad. Może macie swoje doświadczenia w tym temacie, podzielcie się nimi ze mną :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz