środa, 10 lutego 2016

MORSKIE RĘKODZIEŁO - MARYNISTYCZNY TORT Z PIELUSZEK




Uwielbiam morze, kocham jego szum, kolor i wszystko co jest z nim związane. 
Na punkcie edukacji morskiej już chyba mam małego bzika. 
Tak bym chciała tą swoją miłością wszystkich zarażać.
Nawet tych, co dopiero na świecie się pojawiają.

Okazało się, że jest ku temu okazja. W naszym otoczeniu pojawiły się maleństwa, które otrzymały lub dopiero otrzymają od nas małe upominki.
Są to marynistyczne torty z pieluszek, bo rozkochiwać w morzu trzeba dzieci już od urodzenia.
Zgadzacie się ze mną?

Wykonanie takiego upominku nie jest zbyt skomplikowane, ale trzeba wykazać się cierpliwością.

Potrzebne nam będą pieluchy typu pampers, gumki recepturki, ozdobne wstążki, i gotowe marynistyczne dekoracje wykonane ze sklejki.

Na zdjęciach możecie obejrzeć jak powstawał taki marynistyczny tort. 



















Taki tort powędrował do ślicznej Laury.



Ten tort czeka na narodziny małego kawalera.



Był jeszcze tort biało-granatowy (otrzymał go mały Antoś), ale nie zrobiłam zdjęcia. 

Mam nadzieję, że obdarowani i ich najbliżsi ucieszą się z takiego podarunku. Jak myślicie?

2 komentarze:

  1. Cudne :) mój synek dostał pieluszkowy torcik od prababci, do dzisiaj zdobi komodę. Niedługo przeprowadzamy się do nowego domu i jego pokój będzie w marinistycznych barwach, klimatach. I chyba przerobię torcik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Klimaty marynistyczne są piękne :)

      Usuń