sobota, 3 maja 2014

CHRZEST MORSKI W SZKOLE - propozycja przebiegu uroczystości

Obrzęd organizujemy, gdy nasi uczniowie poznali względnie dobrze język i zwyczaje ludzi morza. Uroczystość powinna być starannie przygotowana.

Uczestnictwo w chrzcie należy traktować jako zaszczyt i wyróżnienie. Przygotowujemy świtę: Neptuna, jego żonę Prozerpinę, nimfy wodne i diabełki - 7-8 osób. Moim zdaniem dobrze 
tu poprosić o pomoc zaprzyjaźnionych uczniów ze starszych klas.

Dla przyszłych  chrześniaków przygotowujemy imiona np. Żarłoczny rekin, Śpiąca Meduza itp. 
Na pokładzie czyli w klasie przygotowujemy tron dla Neptuna oraz ławę tortur. Uczniowie gromadzą się wokół tronu i oczekują na przybycie boga mórz, śpiewając szanty.
Nadchodzi Neptun, prowadzący pod ramię Prozerpinę, za nimi wchodzą nimfy. "Chrześniacy" zostają otoczeni przez diabełki, mogą też zostać obwiązani liną. 

Następuje powitanie gościa - tekst może wygłosić nauczyciel lub starszy uczeń:

"Panie wszechwód świata naszego. Witam Cię w imieniu zgromadzonych tu marynarzy oraz wszystkich gości. Dzięki Ci Neptunie, że znalazłeś chwilę czasu, aby odwiedzić naszych uczniów, wszak wszystkim jest wiadomo ile setek marynarzy na całym świecie oczekuje chrztu 
z Twojej ręki i ile czasu poświęcasz temu obrzędowi. Proszę Cię Władco Mórz i Oceanów, abyś i tym marynarzom zechciał nadać imiona. Zapewniam Cię, że zasłużyli oni na to wyróżnienie. Gorliwie przygotowywali się, aby godnie przed Tobą stanąć. A jeśli zostały na nich jeszcze jakieś drobiny pyłu nie będącego morskim, jeśli w ich umyśle czai się jeszcze myśl niegodna marynarza, to mam nadzieję, że Twoje diabełki potrafią oczyścić bez reszty ich umysł i ciało."

Neptun po wysłuchaniu mowy powitalnej daje znak nimfom, które rozpoczynają taniec. Jego układ zależy od pomysłowości dzieci. Po tańcu Neptun otwiera przygotowany na dużym brystolu tekst swojej mowy i z powagą odczytuje go:

"Ja, bóg Neptun z morskiej głębiny, władca mórz, jezior, bagnisk i błotnisk całego świata, przyszedłem tutaj, aby zrobić chrzciny. Chrzest jedyny, więcej się nie powtarza. Musicie być godni nazwy marynarza. Bo marynarz czy ma czy nie ma ochoty, musi posiadać takie oto cnoty:
- wody się nie bać do wszelkiego użycia
  do waszych żałosnych szyi jak i nóg mycia
- poddawać się jedzeniu zup wszelkich w pokorze,
  każdy niech zjada tyle ile tylko może
- posłuszeństwo to cnota nad cnotami,
  warto zawsze trzymać język za zębami
- za morza wygnać lenistwo, bo ono nie popłaca,
  dla marynarza największym szczęściem - praca
- niech każdy wszelakich wykroczeń się wstydzi,
  rozrabiać może tylko wtedy, gdy go nikt nie widzi
- marynarz winien się starać od nocy do rana, 
  zdobywać wszelkie specjalności, odznaki i miana.
A teraz miłe diabełki moje, weźcie tych chrześniaków w zacne ręce swoje."

Zaczynają się "tortury". Najczęściej stosowane to:
- próba smaku 
- próby sprawnościowe
- obciosywanie przy pomocy papierowego topora i piły
- "szorowanie" wodą brudnych ciał.

Po torturach marynarze zostają zaprowadzeni przed oblicze Neptuna, gdzie następuje ostatni akt chrztu. Marynarz łyka podaną przez nimfę wodną wodę morską, a Neptun uderzając chrześniaka trójzębem w ramię, nadaje mu imię. (Proponuję jako wodę morską przygotować wodę z solą i podawać ją dzieciom na małych plastikowych łyżeczkach.) Następnie marynarz kłania się Neptunowi i Prozerpinie, a nimfy zawieszają mu na szyi kartkę z jego imieniem. 
Po ochrzczeniu wszystkich marynarzy, Neptun żegnany okrzykami i piosenkami morskimi, żegna się ze wszystkimi i wychodzi wraz ze swoją świtą. 

Dopełnieniem chrztu może być wręczenie marynarzom okolicznościowych dyplomów oraz słodki poczęstunek.

Przedstawiony przeze mnie chrzest jest jedynie propozycją. Opracowałam go na podstawie materiałów przygotowywanych przez gdański oddział ODN-u. Po małych modyfikacjach materiał nadaje się do przeprowadzenia chrztu w przedszkolu czy gimnazjum.
Mam nadzieję, że pomogłam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz